Statek kosmiczny wielki na pół wsi – wystawa

Tytuł wystawy Statek kosmiczny wielki na pół wsi to słowa ojca artysty Bartosza Zaskórskiego, Tomasza Zaskórskiego opowiadającego jeden ze swoich apokaliptycznych snów o gigantycznym UFO wiszącym nad ich rodzinną miejscowością. Artysta tak o tym pisze: „Oczekiwanie na apokalipsę to coś, co w myśleniu mojego ojca mocno się zaznacza. I nie jest to tylko lęk, wręcz przeciwnie. Mam wrażenie, że jest w tym rodzaj oczekiwania na coś, co się stanie i załamie codzienną rzeczywistość. Wtedy będzie można żyć naprawdę, np. walczyć o przetrwanie, uciekać, zamiast żyć w marazmie”.

Już wcześniej figura ojca artysty pojawiała się w jego historiach, w których rodzinna wieś Żytno, dom, pobliski las i okolica stanowią niewyczerpane źródło inspiracji. Ojciec bywał też wymieniany jako wykonawca różnych elementów instalacji artysty. Udział Tomasza Zaskórskiego w wystawie w Miejscu Projektów Zachęty jest tak znaczący, że tym razem staje się on jej współautorem. Bartosz Zaskórski mówi: „Chciałbym opowiedzieć historię o relacji z ojcem w kontekście apokaliptycznym, oczekiwaniu na coś, co kiedyś nadejdzie. Interesuje mnie przyrodzony ojcu i mnie niepokój, z którym najłatwiej sobie radzić za pomocą czarnego humoru i wymyślania rzeczy czających się w lesie nieopodal naszego domu (zmyślone zagrożenie może odciągać uwagę od prawdziwych problemów). To wszystko oczywiście w kontekście tego, że mój dom rodzinny znajduje się w małej wsi, na samym jej końcu, za nim zaczyna się dzika łąka i las”.

Wystawa prezentuje realizacje artysty, jego ojca oraz prace wspólne — małe obiekty, rzeźby, rysunki, a także filmy i ścieżka muzyczna. Towarzyszy jej miniprzewodnik, w którym artysta dopowiada istotne wątki. Ma on formę fantastyczno-dziwnej gawędy, w której wspomnienia czy opowieść o rodzinnej wsi mieszają się z literacką fikcją (weird fiction). Ekspozycja składa się przede wszystkim z niepokazywanych wcześniej artefaktów, ale znajdziemy tu wszystkie charakterystyczne dla metody twórczej Bartosza Zaskórskiego elementy: rozwijanie wybranego tematu za pomocą różnych mediów, budowanie narracji (Lubię pisać krótkie historie), łączenie sztuk wizualnych i autorskiej muzyki czy ścieżek dźwiękowych, znajdowanie niesamowitości w banalnej rzeczywistości, łączenie grozy i zamiłowania do abjectu z groteską i poczuciem humoru, upodobanie do autokomentarza, wreszcie czerpanie pełnymi garściami ze świata popkultury (filmu, gier, kultury klubowej).

Widz wkraczający do niesamowitej krainy zbudowanej przez Zaskórskich w MPZ natknie się na małe obiekty i różnego rodzaju dziwne figurki: chłopak na krześle elektrycznym, szafocik, statek piracki oraz postaci z klasycznych horrorów, jak wampir, mumia, stwór Frankensteina, kosmici. Z opisu artysty dowiadujemy się, że te „straszne” zabawki robił dla niego tata. Nosiły one ślady zużycia, więc zostały odrestaurowane na potrzeby wystawy. Do historii dziecinnych interakcji syna i ojca — miłośnika horrorów — odnosi się także film Mam kupę szczęścia wykorzystujący fragmenty klasycznych filmów grozy. Autorzy wybrali też kilka wspólnych rysunków z czasów dzieciństwa (np. przedstawiających zmyślone stworzenia mieszkające w ogródku), a także rysunki Bartosza z potworami. Ekspozycję na parterze galerii dopełnia kilka współczesnych rzeźb artysty wykonanych z niezwykle zestawionych obiektów znalezionych. Razem ze specjalnie na potrzeby wystawy skomponowaną ścieżką dźwiękową w stylu minimal ambient potęgują one świadomie budowaną atmosferę niesamowitości, dziwności.

fot. Materiały organizatora

Bartosz Zaskórski wielokrotnie mówił: „W moich pracach bardzo ważna jest opozycja pomiędzy światem bezpiecznym, zamkniętym a rzeczywistością w całej jej różnorodności, której przez tę wielość nie da się zabezpieczyć, opowiedzieć i domknąć. Obsesyjnie szukam straszności w otaczającej mnie rzeczywistości. Albo opowiadam o napięciu między tym, co da się określić, nazwać i wysłowić, a tym, co wymyka się określeniom. To napięcie rodzi uczucie niesamowitego”.

Historia rozwija się dalej w podziemnej części galerii, gdzie oglądamy instalację wideo artysty ukazującą groźny las (jako metaforę niebezpiecznego, bo nieznanego świata). Wyjaśniając swoje upodobanie do motywu lasu, Zaskórski odwołuje się często do historii lasu Birnamskiego zagrażającego Makbetowi.

Prezentowana obok historia odtwarza jeszcze inną przygodę z czasów dzieciństwa — zaaranżowane przez ojca spotkanie syna z Obcym. Sugestywna ścieżka dźwiękowa wzmaga atmosferę grozy.

Wystawę zamyka tajemniczy obiekt — bryła piaskowca z umieszczonym na niej nieokreślonym plastelinowym kształtem. Z komentarza Bartosza Zaskórskiego dowiadujemy się, że jest to symbol niedokończonych nigdy projektów.

Statek kosmiczny wielki na pół wsi to opowieść o oswajaniu lęków, a także o relacji ojca i syna, wspólnych inspiracjach i fascynacjach, może też o potrzebie spełniania marzeń.

Wystawa prezentowana: 24.09-28.11.2021

kuratorka: Magda Kardasz

Miejsce Projektów Zachęty
ul. Gałczyńskiego 3
wtorek – niedziela, godz. 12-20
wstęp wolny


                
                    

Posted by wk

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *