„Baba-Dziwo” – premiera Teatru Polskiego

Ta groteska, tyleż śmieszna, co przerażająca, swoją premierę miała w 1938 roku, gdy w kilku europejskich krajach panował już faszyzm w swoich odmianach. Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, poetka znana przede wszystkim z eterycznych, miłosnych wierszy, w „Babie-Dziwo” stworzyła przenikliwy i szyderczy obraz wszelkiej wodzowskiej władzy o zapędach totalitarnych.

Oto w umownym państwie o nazwie Prawia bezwzględnie rządzi Valida Vrana – opętana głoszoną przez siebie ideologią dyktatorka. Społeczeństwo podporządkowuje się jej bez szemrania, zamieniając się w coraz bardziej bezwolnych poddanych, czerpiących jednak korzyści ze swojego zniewolenia.

Po ponad osiemdziesięciu latach „Baba-Dziwo” wciąż daje do myślenia…
Są w tym utworze akcenty tragiczne. Na przeszło dwadzieścia lat przed „Nosorożcem” Eugeniusza Ionesco, przed „Niemcami” Kruczkowskiego, nie mając jeszcze wtedy okrutnych doświadczeń wojny totalitarnej, Pawlikowska pokazała proces przemian normalnego, przyzwoitego człowieka w bezduszny i zastraszony przedmiot manipulacji, proces, który nie tylko prowadzi do zewnętrznego posłuszeństwa, ale gorzej, do zakłamania wewnętrznego. Teatr Polski im. Arnolda Szyfmana w Warszawie jest jednostką organizacyjną Samorządu Województwa Mazowieckiego współprowadzoną przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Totalitaryzm wprowadzony do państwa Prawia przez koszmarną babę dyktatora Vranę, zwalcza najostrzej indywidualne odruchy i odchylenia. Miłość jest takim odchyleniem od normy. Sprawami rozmnażania i płodzenia przyszłych obywateli zajmują się nie oni sami, ale „Syndykat spraw rodzinnych”. Oni tylko z entuzjazmem wykonują rozkazy.

Satyra polityczna, jaką jest „Baba-Dziwo”, jest też sztuką o miłości. Przewrotnie, ale tak. To sztuka o braku miłości, o nienawiści. Z nienawiści do ludzi wymyśla swój diaboliczny system Valida, z kompleksów i pogardy, z zawiści wobec tych, którym jest dana radość i szczęście. Ten arcyciekawy utwór jest także komedią, bo rzecz się kończy pomyślnie – buntem i upadkiem cynicznej baby-wodza. Nie wszyscy dali się zastraszyć, nie wszystkich doprowadził pokazany tam system do zniewolenia i wyparcia się siebie. Historyczny odpowiednik baby-dyktatora także upadł, ale towarzyszył jego klęsce bilans najbardziej w dziejach krwawej wojny.
Stefan Treugutt, fragment przedmowy do wydania dramatów Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej

fot. Katarzyna Chmura

reżyseria: Ewa Domańska
scenografia: Jolanta Gałązka
kostiumy: Grażyna Piworowicz
światło: Jarosław Wardaszka
OBSADA:
Valida Vrana: Ewa Makomaska
Baronowa Lelika Skwaczek: Anna Cieślak
Petronika Selen-Gondor: Kornelia Maciejewska
Norman Gondor: Dominik Łoś
Ninika: Dorota Bzdyla
Halima: Hanna Skarga
Kołopuk Genor: Krystian Modzelewski
Agatika Kormor: Katarzyna Skarżanka
Muk Kormor: Tomasz Drabek
Mariata: Marta Alaborska
Adiutant: Paweł Krucz
Dyrektor radia: Adam Biedrzycki
Nosz, policjant: Przemysław Wyszyński
Komisja Poborowa: Ewa Domańska, Przemysław Wyszyński
Lekarz: Marcin Jędrzejewski

PREMIERA
19 marca 2021 roku, godz. 19:00, Duża Scena
Premiera online spektaklu odbyła się na żywo 20 listopada 2020 roku

Posted by wk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *