Wcale nie tacy (Nie)znajomi – recenzja filmu

Wydawać by się mogło, że remake’i zagranicznych filmów często są dużo gorsze od oryginałów. Spłycona fabuła, niedostosowane do realiów danego kraju żarty, sztucznie naciągane dialogi. Wszystko jakby na siłę. Taki stan rzeczy jest nieunikniony, ale i znany od wielu lat. Czasem zdarza się jednak perła nieco zmieniająca niniejszą tendencję. I tak jest właśnie z „(Nie)znajomymi”.

Tytuł ten to przeróbka włoskiego hitu „Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie”. Co więcej, jest to adaptacja niejako robiona „hurtowo” sam film bowiem doczekał się kilkunastu swoich regionalnych wersji. Wszystko zatem wskazywać mogłoby na to, że film okaże się klapą, o której czym prędzej będziemy chcieli zapomnieć. Po obejrzeniu filmu trzeba stwierdzić, że… nic bardziej mylnego!

Trzy pary, jeden singiel oraz nowoczesne mieszkanie w jednym z bloków w centrum Warszawy. Na pozór normalne spotkanie starych znajomych. Wszystko przebiega według standardowego schematu. Pierwsze, drugie danie, rozmowy o wszystkim i o niczym. Zachowanie pełnych konwenansów oraz poprawności społecznej i kulturalnej. Wszystko z jak największą klasą, charakterystyczną przecież dla klasy średniej, do której wyraźnie należą nasi bohaterowie. Sytuacja jednak zaczyna dramatycznie zmieniać się, gdy do głowy jednej z uczestniczek spotkania przychodzi nietypowy pomysł. Tak zaczyna się gra w szczerość aż do bólu. Wszyscy wyjmują telefony na stół i od tego momentu prywatność przestaje istnieć. Grupa wzajemnie czyta swoje smsy, odbiera połączenia w trybie głośnomówiącym. Taka zabawa nie ma prawa skończyć się bez ofiar.

Film dotyka bardzo drażliwego społecznie tematu zatracenia w rzeczywistości wirtualnej. Czy w sieci jesteśmy tymi samymi osobami co w rzeczywistości? Czy Internet odkrywa w nas nieznane pokłady odczuć i zachowań, które często nie przystoją nam w życiu towarzyskim? A może wreszcie wśród przyjaciół mamy same tajemnice a nasze relacje charakteryzuje fasadowość? Gdy obejrzycie (Nie)znajomych z pewnością nie uchronicie się od refleksji na te tematy.

Poza ciekawą fabułą na uwagę zasługuje gra aktorska. Pełną paletę swoich umiejętności pokazuje Katarzyna Smutniak. Wcielając się w panią domu uwikłaną w liczne problemy rodzinne aktorka ta wydaje się autentyczna i przekonująca. Błyszczącą postacią (Nie)znajomych jest Maja Ostaszewska, która odgrywając rolę Matki Polki, umęczonej swoją codziennością, relacjami z mężem czy teściową w końcu nie wytrzymuje i wygłasza monolog, który przejdzie z pewnością do historii naszego kina. Ten manifest zasługuje na poklask i uznanie. Tomasz Kot jak zawsze popisał się formą aktorską – trzyma poziom. Tak samo Łukasz Simlat, którego gra zapada w pamięć. Fakt też jest taki, że aktor ten zaczyna robić się charakterystyczny w pewnych postaciach, a Grzegorz (bohater filmowy) akurat w ten schemat wpisuje się.

(Nie)znajomi to doskonała produkcja reżyserii Tadeusza Śliwy. Polska adaptacja włoskiego konceptu pozwoliła na zachowanie wysokiej jakości kina przy jednoczesnym zregionalizowaniu problemów dotykających bohaterów. W tym kontekście należy podkreślić uwypuklenie w fabule chociażby polskiej skłonności do malkontentyzmu. Film jest dobrym komediodramatem. Po wyjściu z kina ma się głowę pełną przemyśleń, a jednocześnie uśmiech na twarzy. Jako minus można podać niewykorzystanie w filmie piosenki Dawida Podsiadły promującej tytuł.

Czy komfort oglądania filmu ma dla Ciebie znaczenie? Kino Helios Blue City oferuje niesamowitą przestrzeń, w której możesz poczuć się niczym w innym świecie. Połączenie nowoczesności z klasyką owocuje nie tylko oddaniem hołdu starym warszawskim kinom (znajdziemy tu sale kinowe o nazwach takich jak Skarpa, Relax, Femina), czy wystrój nawiązujący do Nowego Jorku. W Helios Blue City znajdziemy przede wszystkim wspaniałej jakości obraz i dźwięk, a także trzy sale „Dream”, które są urzeczywistnieniem marzeń o kameralnym i wygodnym oglądaniu filmów. Siadając na skórzanej, rozkładanej kanapie z przestrzenią wokół siebie możesz skupić się wyłącznie na oglądaniu filmu. To komfort ważny dla każdego kinomaniaka.

 

Partnerem recenzji jest Kino Helios Blue City


Aleje Jerozolimskie 179, 02-222 Warszawa
https://www.helios.pl/57,Warszawa/StronaGlowna/
tel.: +48 22 206 38 17

 

 

Posted by wk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *