Jak teatr przestaje być teatrem, żeby teatrem pozostać

4 września o godz. 19:00 w Nowym Teatrze odbędzie się spektakl pt. Pokój Izabelli.

Cykl dziesięciu dyskusji wokół wspólnie obejrzanych rejestracji spektakli. Na ogół nienowych, czasami znanych, ale zwykle niewidzianych. Klasyka dzisiejszego teatru europejskiego w walce z reprezentacją, a jednak w obronie teatru. Performatywność tak, ale w przestrzeni teatralnej, a nie galeryjnej. Może to łabędzi śpiew nowego teatru? Może już wkrótce zostaną działania pozateatralne i stary jak świat teatr, w którym coś się udaje ku uciesze lub szlochaniu widzów? Wychodząc od starej zasady, że trzeba wiedzieć, żeby widzieć, zapraszam do odkrywania spektakli, które dopełniają prezentacje z cyklu Goście Nowego Teatru. Uwaga, ponieważ teatr niekoniecznie okazuje tak dziś pożądany „szacunek dla widza”, niektóre spotkania będą długie i nic na to nie poradzimy.

Pokój Izabelli
Reżyseria Jan Lauwers
Czas trwania 2H
Legendarny spektakl Needcompany z 2004 roku. Pierwsza część trylogii Sad Face Happy Face i europejskie objawienie działającej od 1986 roku grupy performerów, stosujących niestandardowy model pracy. Przez prawodawcę teatru postdramatycznego zaliczeni do klasyków tej odmiany widowisk. Znani z bardzo specyficznego, multimedialnego czy multiinstrumentalnego aktorstwa, będącego zarazem prostą, ale jakże nasyconą obecnością – na granicy prywatności. Przede wszystkim jednak twórcy wolni, którzy tworzą współczesne baśnie grozy.

Posted by wk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *