Proza lepsza niż prozac

Dziesięcioro autorów, dziesięć zupełnie różnych historii… Co je łączy? Świetna, lekka forma, spora dawka humoru i optymistyczne przesłanie. Właśnie to znajdziecie w wydanym niedawno zbiorze opowiadań „Ludzie potrafią latać”.

Życie bywa wredne. Spóźniony tramwaj, siąpiąca w sobotę od samego rana mżawka, upierdliwi sąsiedzi i przedłużający się za ścianą remont, głupie zakończenie serialu, który tak świetnie się zapowiadał… Można wymieniać w nieskończoność – wiadomo, wszyscy uwielbiamy sobie ponarzekać. Ale można też spojrzeć na te wszystkie kiepskie momenty z innej strony. Z dystansem. Z poczuciem humoru. I to jest naprawdę lepsze wyjście.

Do takiego właśnie wniosku można dojść po lekturze zbioru opowiadań „Ludzie potrafią latać”, wydanego przez Novae Res. To dziesięć historii, które łączy jeden motyw przewodni – ich bohaterowie muszą nagle skonfrontować się z dość nieprzyjazną rzeczywistością.

Dzień, w którym widzisz swojego chłopaka obściskującego się z twoją najlepszą przyjaciółką, a znajomi zachowują się, jak gdyby zapomnieli o twoich urodzinach (trzydziestych w dodatku!). Przypadkowe spotkanie z wyglądającą jak milion dolarów przyjaciółką z liceum, które uświadamia ci, że przy niej jesteś tylko szarą myszą. Ostre starcie z szefową, której sam widok niebezpiecznie podnosi ciśnienie krwi. Albo po prostu kolejny kiepski dzień w szkole, kiedy cały świat wydaje się być przeciwko tobie. No cóż, nikt nie powiedział, że będzie łatwo…

A jednak bohaterowie tych historii jakoś sobie radzą. Czasem lepiej, czasem gorzej – ale jedno jest pewne: złe momenty w życiu inspirują ich do zmian. Trudno się dziwić, bo przecież hasło na okładce głosi, że to „Antologia radosnych opowiadań”: nie chodzi zatem o zgnębienie czytelnika nawałnicą nierozwiązywalnych dylematów, ale o pretekst do wywołania szczerego uśmiechu na  twarzy. I to się udaje!

Udaje się, bo te opowiadania czyta się z prawdziwą przyjemnością. Są lekkie, ale nie naiwnie optymistyczne; są krótkie, ale to nie znaczy, że treść jest błaha i banalna. „Ludzie potrafią latać” to bardzo ciekawie skonstruowany rozweselacz – myślę, że jego filmowym odpowiednikiem mogłaby być dobra, niebanalna komedia (niekoniecznie romantyczna).

Agnieszka Lingas- Łoniewska w opowiadaniu „Jeden dzień Nataszy Figiel” przekonuje, że pozory często mylą, a to, co wydaje się porażką, może się wkrótce okazać początkiem nowego rozdziału w życiu. „Zimowy bieg” Alicji Sinickiej opowiada z kolei o tym, że warto podejmować wyzwania i walczyć ze swoimi słabościami – podobnie jak pełne szalonego humoru opowiadanie „Jak znaleźć różowego aligatora” uwielbianej przez czytelników Magdaleny Knedler. „Chłopak stąd” Małgorzaty Wardy to przewrotna opowieść o wielkiej miłości sprzed lat, która powraca w najmniej oczekiwanym momencie. Natomiast zabawna i zaskakująca „Rocznica” Daniela Koziarskiego udowadnia, że życie potrafi być zupełnie nieprzewidywalne, a rzeczywistość może dopaść także tych, którzy wydawali się być na nią całkowicie odporni…

Anna Szafrańska, Alicja Sinicka i Małgorzata Warda serwują czytelnikom prozę kobiecą w najlepszym wydaniu. Małgorzata Knedler zaskakuje niewiarygodnie zabawną, „gadaną” narracją. U Daniela Koziarskiego znajdziemy z kolei fantastyczne dialogi i fabułę, która wciąga od pierwszej strony, a Daniel Radziejewski zabiera nas w szaloną podróż do walijskiego miasteczka z początku XX wieku.

I na koniec perełka – tytułowe opowiadanie „Ludzie potrafią latać” Rafała Cichowskiego, autora świetnej, słodko-gorzkiej powieści o dorastaniu „Requiem dla analogowego świata”. Tym razem Cichowski nie pisze jednak o dzieciakach żyjących w tym dziwnym, pełnym kontrastów okresie, gdy do Polski wkraczał kapitalizm, ale o nastolatkach zupełnie współczesnych, o ich lękach, pragnieniach i potrzebach. Można się i uśmiechnąć, i wzruszyć. I o to właśnie chodzi.

Autorzy opowiadań:

Agnieszka Lingas-Łoniewska
Małgorzata Warda
Alicja Sinicka
Magdalena Knedler
Anna Szafrańska
Anna Kasiuk
Jolanta Kosowska
Daniel Koziarski
Daniel Radziejewski
Rafał Cichowski

Posted by wk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *