„Mąż i żona” w Teatrze Polskim w Warszawie

Aleksandra Fredrę, a w zasadzie jego twórczość, można kochać lub nienawidzić. Pisarz urodzony w XVIII w. w Surochowie , w bogatej rodzinie szlacheckiej posiadał niezwyczajną lekkość pisania tekstów komediowych. Świadczy o tym chociażby fakt, że po kilkuset latach, w jego komediach wciąż można doszukiwać się świeżej interpretacji współczesności. Dzięki takim twórcom, jak Fredro widzimy, że moralność, problemy ludzkości oraz mentalność nie zmieniają się tak bardzo na przestrzeni lat, jak mogłoby nam się wydawać. Oczywiście zmiany zachodzą w okolicznościach, czy sposobach komunikacji międzyludzkiej. Jednakże ciągle, jako istoty społeczne, jesteśmy targani swoimi słabościami. Stajemy na rozdrożu między powinnością, a namiętnością.

Taki obraz wyłania się także w dziele hrabiego Aleksandra pt. „Mąż i Żona”. Kto czytał, ten wie, że rozwaga bywa relatywna, a przyjaciele domu czasem stają się jego największymi wrogami. Nic dziwnego, że Jarosław Kilian postanowił wziąć na warsztat komedię Fredry i przedstawić ją na deskach Teatru Polskiego w Warszawie.

Wartym zauważenia pozostaje fakt, że komedia ta została po raz pierwszy wystawiona w teatrze już w 1821 roku. W tamtych czasach była uważana za jedno z najbardziej frywolnych dzieł Fredry. Obecnie wydaje się ona raczej niewinna, zarówno w warstwie leksykalnej jak i wizualnej.

W końcu czego nie widzieliśmy już w XXI w.? Nowoczesnego człowieka już mało rzeczy jest w stanie zszokować. Jednakże atutem tej sztuki nie jest (już) zdolność do szokowania wzroku, lecz umiejętność prowokowania myśli. Czy tak naprawdę jesteśmy daleko od miejsca, w którym we współczesnym domu, żona zdradza męża z przyjacielem rodziny, a mąż zamiast swej lubej jest zainteresowany wyłącznie wdziękami sprzątaczki? Brzmi znajomo, prawda? To scenariusz niejednego współczesnego filmu. Po co więc wybierać się na Fredrę do Teatru Polskiego, skoro scenariusz jest już znany? Przede wszystkim dlatego, że to niesamowita uczta dla widza. Możliwość spotkania się z aktorską interpretacją tego XIX w. dzieła, z aktualnością tematu oraz wspaniale napisanym tekstem, to po prostu wspaniała okazja do intelektualnej przyjemności i możliwość przeżycia rozrywki na najwyższym poziomie.

Zagłębiając się w fabułę. Znudzona, a jednocześnie dojrzała już żona Elwira (Marta Kurzak) od roku ma romans z przyjacielem domu Alfredem (Piotr Bajtlik). Ten zaś twierdzi, że kocha ją wyjątkowo romantycznie, jednocześnie jednak targa nim pożądanie za figlarną służącą Justysią (Lidia Sadowa/ Anna Cieślak). Ta zaś jest również obiektem adoracji pana domu, który niegdyś był znany z łamania hurtowo damski serc – Wacława (Maksymilian Rogacki).

Podczas spektaklu, aktorzy dają z siebie wszystko. Na specjalne wyróżnienie zasługuje Anna Cieślak, którą mieliśmy okazję oglądać w roli Justysi. Wdzięk, sztuka aktorska jaką się posługuje oraz kreacja roli zasługują na najwyższe chapeau bas. Trzeba uznać, że aktorka wnosi przedstawienie na wyższy poziom.

Marta Kurzak dobrze gra dojrzałą żonę, nie przerysowując postaci i nie czyniąc z niej karykatury. To wydaje się istotne z punktu widzenia całości sztuki. Piotr Bajtlik w roli Alfreda to prawdziwy amant we własnej osobie, łamacz serc rozdarty pomiędzy swe pożądliwości. I tylko hrabia Wacław (w tej roli Maksymilian Rogacki) nie wygląda na tego podstarzałego już nieco bawidamka.

Wzięcie na warsztat sztuki, znanej już przecież szerszemu gronu odbiorców, nie jest proste. Na każdym rogu można spotkać się z porównaniami do innych adaptacji. Gdy mówimy o komedii Fredry, to zadanie wydaje się tym bardziej trudne. Trzeba jednak stwierdzić, że zespołowi Teatru Polskiego w Warszawie ta sztuka udała się, co więcej wyszła bardzo dobrze. Dlatego, warto wybrać się na „Męża i Żonę”. Zarówno jeśli ktoś sztukę tę zna i chciałby zobaczyć ją w naprawdę dobrej adaptacji, a nawet jeśli dopiero właśnie pierwszy raz o niej przeczytał.

Najbliższe spektakle: 21, 22, 24.10, 25.11, 31.12. Więcej informacji na www.teatrpolski.waw.pl

Posted by wk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *