„Matki” Teatru Żydowskiego na Festiwalu Singera

Premiera spektaklu „Matki” odbyła się z okazji Dnia Matki 26 maja w Teatrze Żydowskim w Warszawie. „Matki“ zostaną ponownie zaprezentowane dokładnie trzy miesiące po premierze, 26 sierpnia o godz. 20.00 gościnnie w Teatrze Polskim w ramach imprez towarzyszących Festiwalowi Kultury Żydowskiej Warszawa Singera, w przeddzień jego startu. Inspirację stanowiły historie Dzieci Holokaustu a tematyka poświęcona jest uniwersalnym problemom i rozterkom matek wszystkich czasów. Gośćmi pokazu będą członkinie stowarzyszenia Dzieci holokaustu, Elżbieta Ficowska i Joanna Sobolewska-Pyz oraz ksiądz Romuald Jakub Weksler – Waszkinel.

Matki, Teatr Żydowski, fot. Krzysztof Bieliński BIEL2524

„Matki“ to teatralne przedsięwzięcie, którego sam reżyser nie nazywa spektaklem. Na pewno pozostanie na długo w pamięci każdego, kto je obejrzy. To spektakl-spotkanie, powstały według idei Gołdy Tencer, w reżyserii Pawła Passiniego i tekstu Patrycji Dołowy, poruszający temat utraty i jednocześnie ratunku. Jego bohaterkami są matki – te z obozów Zagłady, ratujące swoje niemowlęta przed niechybną śmiercią, oraz te drugie, przygarniające i otaczające opieką poza murami getta. Razem z dorosłymi już, uratowanymi dziećmi wspólnie zastanowimy się, co czuły i o
czym myślały, jakie pytania zadawały sobie matki po jednej i drugiej stronie muru. W spektaklu swoje historie opowiedzą także Elżbieta Ficowska i Joanna Sobolewska-Pyz – członkinie stowarzyszenia Dzieci Holokaustu. Gościem specjalnym będzie również ksiądz Romuald Jakub Weksler – Waszkinel, który po dwunastu latach od wyświęcenia na księdza odkrył, że urodził się w żydowskiej rodzinie. Przed niechybną śmiercią uratowała go matka, oddając go kilka dni po narodzinach w getcie polskiej rodzinie na wychowanie. Niedługo potem jego najbliższa żydowska rodzina zginęła w Holokauście. Sam nadal jest kapłanem i działa na rzecz pojednania i dialogu religii i kultur żydowskiej i chrześcijańskiej1. Zapraszamy w piątek 26 sierpnia 2016 o godzinie 20.00, Duża Scena Teatru Polskiego ul. Karasia 2.

Matki, Teatr Żydowski, fot. Krzysztof Bieliński BIEL2727

Opis spektaklu

Niemowlę przychodzi na świat w zupełnej ciszy. Dlatego matce udaje się je ochronić przed zagładą, na którą skazane są wszystkie żydowskie niemowlęta płci męskiej. Gdy już nie może go dłużej ukrywać, robi koszyk z trzciny, uszczelnia żywicą i smołą, wkłada do niego dziecko i puszcza w dół rzeki. Koszyk tkwiący w sitowiu, znajduje egipska księżniczka. Bierze dziecko pod opiekę, zostaje mu matką. Daje mu na imię Mosze, co znaczy "wydobyty z wody" lub „ocalony”. Nigdzie nie znajdziemy wzmianki o tym, jakie imię nosiło to żydowskie niemowlę, zanim stało się Mojżeszem. Dużo później inny mały chłopiec umieszczony zostaje w koszu z mydłami. Uśpiony luminalem i wyniesiony z getta. Dostaje od mamy tylko jedną rzecz – jej fotografię. Małą dziewczynkę urodzoną w getcie, mama umieszcza w pudełku po butach, a obok niej łyżeczkę z wygrawerowaną datą urodzenia. Metryka dziewczynki. Coś na kształt imienia, które mówi kim jest, określa kiedy się „stała”. Lecz za parę dni dziewczynka wywieziona z getta wozem pełnym cegieł „stanie się” ponownie za sprawą decyzji drugiej mamy, by została jej dzieckiem. Czym jest dla matki ten moment tuż przed decyzją? Przed tą, by zacząć uczyć dziecko, jak zapomnieć jej i swoje własne imię. I chwilę potem, gdy ich imiona są już tylko słowami zapisanymi na małej karteczce schowanej pod ziemią wraz z innymi imionami-karteczkami. I przed decyzją drugiej mamy, by uczynić nieznane dziecko swoim. Dziś, razem z zupełnie już dorosłymi „dziećmi z koszyków”, próbujemy być z obiema mamami w ich momentach tuż przed. Po omacku szukamy w tych chwilach odpowiedzi na pytania, które będą musiały paść. Pytania o tożsamość, ciągłość, powinność. Pytania, które uwierają i rozpychają się w słowie „matka”, domagając się uwagi.

Posted by wk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *