MASKA(RADA) czy masakra gminy?

Polaryzacja, jaka dokonała się w Polskim społeczeństwie została urzeczywistniona na deskach teatru. W końcu teatr to sztuka, lustrzane odbicie naszej rzeczywistości. Czasami przekoloryzowane, czasem zaś zamroczone poprzez wizję reżysera czy aktora.

(MASKA)RADA GMINY” fot. Katarzyna Ewa Żak
(MASKA)RADA GMINY” fot. Katarzyna Ewa Żak

Teatr nie jest jednak oderwany od rzeczywistości, tak jak spektakl (MASKA)RADA Gminy nie jest oderwany od zapewne niejednej gminy, miasta, wsi w naszym kraju. Rozgrywki polityczne nie odbywają się w końcu tylko w skali makro. Każdy powiat ma mniej lub bardziej udanych polityków, burmistrzów, sołtysów. Ich wspólny cel – by żył się lepiej. Tylko komu?

Dlatego też Wójt (w tej roli Jarosław Boberek) pewnej gminy, w pewnym kraju postanawia uszczęśliwić swoich wyborców, realizować założone cele, a przede wszystkim samemu być szczęśliwym i podążać prostą drogą do reelekcji. Ponieważ cel uświęca środki, postanawia to osiągnąć poprzez zatrudnienie swoich nowych zastępców – Adama (Bartosz Mazur) i Ewę (Agata Fijewska). Ultrakonserwatystę oraz zawziętą liberałkę. Głównym ich zadaniem jest współpraca ku… zwiększeniu podziałów w gminie. Bo zdaniem włodarza, żaden elektorat nie jest tak skuteczny jak elektorat do cna podzielony. A i zastępcy w swoim podejściu do życia są podzieleni, więc intryga wydaje się idealna.

W całą sytuację wplątuje się utrapiona, przygnieciona własnymi problemami, pokorna asystentka Wiesia Znikła. Wydaje się ona nie rozumieć procesów, które zachodzą wokół niej. A może po prostu nie chce brać udziału w politycznych rozgrywkach wójta – choleryka i despoty oraz jego zastępców? Wiesia (Zuzanna Fijewska – Malesza) ma swoje problemy, które jej szef postanowi w końcu wykorzystać do realizacji swoich partykularnych interesów.

Plan Wójta wydaje się doskonały. Zestawienie ognia z wodą i realizacja podwójnej polityki dla wzmocnienia wszelkich podziałów musi poskutkować  ponownym wyborem na najwyższe w gminie stanowisko.

Jednak co będzie jeśli ogień z wodą zaczną współgrać, a między nimi pojawi się namiętność i uczucie? Czy Adam i Ewa – niepokorni zastępcy o przeciwstawnych poglądach będą umieli ze sobą współdziałać, a może będzie im to szło aż za dobrze?

Oglądając (MASKA)RADĘ GMINY widz raz ma wrażenie, że znajduje się w jakieś surrealistycznej rzeczywistości rodem z powieści Orwella, a raz, że trafił na posiedzenie Rady Gminy jednej z podwarszawskich miejscowości.

Sztuka pod reżyserią Natalii Fijewskiej-Zdanowskiej to z jednej strony odrębny świat będący alternatywą dla naszej prawdziwej, wielkomiejskiej polityki. Z drugiej zaś, to małe zwierciadło podłożone pod intencję polityków będących elitą narodu, a często kierujących się małostkowymi pobudkami i swoim własnym dobrem.

Tę sztukę warto zobaczyć, w szczególności w dzisiejszych czasach. Gdyż jakby się głębiej zastanowić, być może i komuś „nad nami” zależy aby podzielić społeczeństwo? W naszym sołectwie, naszej gminie, województwie. W naszym państwie.

Dobra dawka humoru, niewybredne, a czasem wulgarne teksty oraz interesująca historia z intrygującą puentą. To wszystko podczas spektaklu (MASKA)RADA GMINY Teatru Młyn.

Kamil Stępniak

Posted by wk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *