Król Roger w Teatrze Wielkim Operze Narodowej

2 grudnia w Teatrze Wielkim Operze Narodowej odbędzie się premiera opery „Król Roger”w reżyserii Mariusza Trelińskiego.

Wyobraźnia płonęła. Stymulował ją śródziemnomorski żar i tajemnicze legendy włoskiej wyspy. Tworzenie baśniowego świata zaczerpniętego ze średniowiecznej Sycylii odbywało się w czasie, gdy na południu Rosji, na Ukrainie, w Elizawetgradzie, Odessie i Tymoszówce – utraconym majątku rodzinnym kompozytora – trwała wojenna zawierucha. Dla Szymanowskiego i jego kuzyna Iwaszkiewicza – autora libretta „wymyślanie złudnych światów” było nadzieją na przetrwanie trudnego czasu.

Prapremiera Króla Rogera odbyła się w Teatrze Wielkim w Warszawie, po dwóch latach starań Szymanowskiego. Miała być zwieńczeniem jego fascynacji starożytnością i orientalnym światem, ale okazała się klęską. Brawurowy come back zapomnianego dzieła to zasługa znakomitego wystawienia opery w 2000 roku przez Mariusza Trelińskiego. Reżyser zachwycił Królem Rogerem publiczność Warszawy, Wrocławia, Petersburga i Edynburga. Po latach znów do niej powraca w nowej inscenizacji opartej na dramaturgii Piotra Gruszczyńskiego. Podąża jak zwykle za muzyką. Zgrzytliwą, ekspresyjną i piękną. Chwilami dionizyjską, choć bliższą lodu niż słońca. Buduje świat w wysmakowanych obrazach niezawodnego Borisa Kudlički. Kim okaże się dzisiaj bohater Szymanowskiego – pewny siebie władca, szczęśliwy małżonek, człowiek, który sądził, że zdobył wszystko w zderzeniu z potężną siłą, która podważy jego dokonania, przewartościuje całe życie? Treliński jak zwykle wydobywa ze swojego bohatera przestrzenie jego kruchości. Zaskakuje i porusza dotkliwe rewiry. Wytrąca widza z tego co wygodne, bezpieczne, przewidywalne.

Posted by wk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *