Historia hiszpańskiej miłości [recenzja spektaklu „Przystojniaczek” – Teatr Kwadrat]

Komedia Carles’a Alberoli pt. „Przystojniaczek”, którą możemy oglądać w warszawskim Teatrze Kwadrat to nie tylko dawka ciekawego i przewrotnego humoru, ale także życiowa opowieść o ludzkich drogach, które niekiedy weryfikują nasze wyobrażenia o rzeczywistości.

Hiszpański humor

Maria (Anna Karczmarczyk) i Diego (Marcin Korcz) spotykają się jako dorośli, w pełni ukształtowani ludzie, kroczący po gruncie swojego dojrzałego bytu. Ich ścieżki rozeszły się, gdy skończyli szkołę. Idą przez życie osobno, a przecież w szkole byli idealnym materiałem na parę. Dobrze o tym wiedzą, jednakże los zdecydował inaczej. Jak się okazuje, obydwoje nieco żałują, że tlące się pomiędzy nimi uczucie zgasło. A przecież mogło być tak wspaniale. Zaaranżowane tete-a-tete sprawia, że odżywają wspomnienia, a z nimi miłość i pożądanie. Jakie będą tego skutki? Zobaczcie na kameralnej scenie Teatru Kwadrat.

Aktorskie wyzwanie

fot. materiały Teatru Kwadrat

Anna Karczmarczyk i Marcin Korcz stanęli przed niełatwym zadaniem związanym z udźwignięciem sztuki komediowej, w której humor widza zależy od ich umiejętności aktorskich. Hiszpańskie przedstawienie otrzymało Nagrodę Walenckiego Stowarzyszenia Pisarzy w kategorii najlepszy tekst teatralny. Wydaje się więc, że sukces spektaklu jest kwestią właściwie przesądzoną. Przeniesienie jednak elementów humorystycznych na kanwę naszego polskiego poczucia espritu nie zawsze musi być oczywiste.

Uwagę przykuwa gra Marcina Korcza. Aktor jest naturalny, swobodny, świetnie operuje środkami wyrazu. Raz po raz celnie pointuje, niejednokrotnie bawiąc przy tym publiczność. Wydaje się bardzo ekspresyjny, pochłonięty rolą, całkowicie w niej zanurzony. Pomimo komediowego charakteru sztuki, swoją partię ogrywa bardzo poważnie, co daje doskonały efekt. Anna Karczmarczyk zaś ma niełatwe zadanie, aby nie zniknąć przy swoim scenicznym partnerze. I jak najbardziej mu sprostuje. Para po prostu dobrze współfunkcjonuje na scenie. To zaś sprawia, że widz może poczuć się całkowicie zrelaksowany i zanurzony w historię.

Na uwagę zasługuje również scenografia. Jest ona odpowiednia do fabuły. Teatr nie stroni w niej od wielu ciekawostek i nowinek technicznych. To zaś z pewnością pomaga aktorom w absorbowaniu uwagi gości.

Na relaksujący wieczór

Całość spektaklu należy ocenić pozytywnie. To lekka i dobrze oglądająca się sztuka z ciekawym i zaskakującym zakończeniem. Dla widzów szukających w teatrze przede wszystkim relaksu oraz oddechu od codzienności, jest to z pewnością ciekawa propozycja na wolny wieczór. Nie będą oni bowiem zawiedzeni płytkością fabuły, czy nużącymi żartami. Wręcz przeciwnie, w teatrze znajdą mądrą komedię w bardzo przyjemnym wykonaniu, na wysokim poziomie aktorskim.

Więcej o samym spektaklu przeczytacie na stronie Teatru Kwadrat.

 

Teatr Kwadrat
ul. Marszałkowska 138
00-004 Warszawa
tel.: 22 826 12 47
fax: 22 399 00 14
mail: bow@teatrkwadrat.pl

 

Autor recenzji: Kamil Stępniak

Posted by wk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *