Dziadek do orzechów i król myszy w Teatrze Wielkim-Operze Narodowej

Dla wielu to rekwizyt z rajskiej krainy dziecięctwa, archaiczny artefakt z dawnego, analogowego świata, jak drewniana szachownica, fifka, fajka, to zaiste przedmiot-dziadek, pamiętający epokę bez gier komputerowych, e-papierosów i paczkowanych arachidów, przyrząd otwierający wnętrze orzechów i zarazem wrota do wspomnień świątecznych, pachnących igliwiem i kompotem z suszu.

fot. Ewa Krasucka

Dla dzieci PRL-u także Dziadek do orzechów balet z nieśmiertelną, genialną muzyką Piotra Czajkowskiego w animowanej wersji Borisa Stiepancewa był fetyszem – wyczekiwaną w okresie świątecznym jak dzisiaj Kevin sam w domu opowieścią o magii, miłości i okrucieństwie (armia myszy i siedmiogłowy Król Szczurów wystarczyły, żeby zaspokoić dziecięcą potrzebę historii z dreszczykiem).

Realizatorzy niniejszej wersji baletu przypominają o warszawskim rodowodzie arcydzieła muzycznego romantyzmu. Jak chce legenda, E.T.A. Hoffmann wymyślił halucynacyjną baśń będącą pierwowzorem libretta, właśnie wtedy, gdy mieszkając w starej kamienicy na Nowym Mieście wyrzekał na… Warszawę: „Pstrokaty to świat! Za hałaśliwie – za dziwacznie – za obco – wszystko pomieszane. Gdzie znaleźć czas na pisanie?”. Chwalić niebiosa, że jednak go znalazł.

Dziadek do orzechów i król myszy do obejrzenia na scenie Teatru Wielkiego-Opery Narodowej w dniach: 20, 21, 22, 27, 28, 29 grudnia oraz 2 i 3 stycznia 2020 r.

Posted by wk

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *