„Becoming. Moja historia” (recenzja)

Historia Michelle Obamy posiada w sobie pewien uniwersalizm i zapewne dlatego jest tak bardzo dobra. Zwykła, aczkolwiek niezwykle ambitna i zdolna dziewczyna z jednego z amerykańskich miast, wcale nie ze stolicy. Z domu porządnego, lecz nie nadto bogatego. Walcząca z piętnem koloru skóry z którym wciąż musiała się zmagać, pomimo tego że segregacja rasowa już dawno przecież odeszła do lamusa. Kobieta nieprzeciętnie inteligentna, choć jak sama podkreśla jej mąż Barack był od niej zdecydowanie większym intelektualistą. W końcu dziewczyna z szansami na niezwykłą karierę prawniczą, którą porzuciła dla męża- choć nie było to łatwe. Michelle Obama to kobieta z krwi i kości, która zmagała się z trudnościami codziennego życia. Pytaniem, które jej towarzyszyło do późnych lat dojrzałości: „czy jestem dość dobra” determinowało jej postępowanie. Wciąż bowiem udowadniała ludziom wokoło, a przede wszystkim sobie samej, że jest wystarczająco: pracowita, inteligentna, empatyczna. Gdy została Pierwszą Damą USA w końcu zrozumiała: „Tak, jestem dość dobra”. To uwolniło jej działanie, pozwoliło na podejmowanie niezwykłych inicjatyw – niezwiązanych z polityką, lecz po prostu na rzecz społeczeństwa.

fot. materiały organizatora

„Becoming. Moja historia” to nie tylko opowieść o interesującej drodze do prezydentury USA widziana oczami żony – chociaż od tego oczywiście nie można się ustrzec. To przede wszystkim opowieść o dojrzewaniu, stawaniu się coraz lepszą wersją siebie, o tym, że ciężka praca oraz ambicja dają wymierne efekty. Ponadto jest to niezwykle intymne wyznanie na temat dwóch światów: tego u podstaw oraz tego u samego szczytu. W głębi duszy Michelle bardzo ewoluowała, ale wciąż pozostała sobą. Nawet gdy wyglądała przez okno Białego Domu.

„Becoming…” to historia, która zainspiruje niejedną kobietę a także mężczyznę do działania i uwierzenia w siebie. Książka niezwykle interesująca, fantastycznie napisana i bardzo dobrze przetłumaczona. Gdy wciągnie nie można się od niej oderwać.

Posted by wk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *